Kalosze też noszę!

Kalosze to gumowe buty, których głównym zadaniem jest ochrona stóp przed zamoczeniem. Początkowo kalosze nie były obuwiem, a osłoną na nie. Bardzo niskie, sięgały zaledwie do kostki, służyły jako ochrona przed ubrudzeniem i zamoczeniem. Po dojściu na miejsce (do pracy, domu) ochraniacze ściągało się. Współcześnie w niektórych państwach można nadal spotkać ten typ kaloszy, w Polsce jednak jest już bardzo rzadko używany.

Innym rodzajem kaloszy są tzw. kalosze robocze noszone przez robotników, rolników, wędkarzy i rybaków. Są długie, najczęściej zaraz przed lub za kolano. Służą zdecydowanie do ochrony przed wodą i błotem.

Kalosze są również noszone przez dzieci,kobiety i mężczyzn. Obecnie w sklepach dostępne są setki rodzajów kaloszy (krótkie za kostkę, długie-klasyczne) o wielu kolorach i wzorach

Jedną z odmian kaloszy są tzw. gumofilce. Są to ocieplane buty z gumową podeszwą i stopą, a także filcową cholewką do połowy łydki. Takie buty wykorzystuje się często w wojsku, rolnictwie i w przemyśle.

Istnieją również specjalne kalosze dla zwierząt np. dla koni.

Innymi rodzajami obuwia, podobnymi do kaloszy (choć nie do końca) są wodery i walonki.

Wodery- to połączenie nieprzemakalnych spodni i kaloszy. Wodery zrobione są najczęściej z nieprzemakalnego materiału, w większości ocieplane. Występują różne długości woderów:

-do kolan

-do talii

-aż po pachy

Ten typ ubrania używany jest najczęściej przez wędkarzy, szczególnie muchowych, którym wodery umożliwiają wędkowanie stojąc w wodzie daleko od brzegu. Używane są również przez służby ratownicze np. strażaków w czasie klęsk żywiołowych.

Natomiast walonki jest to ciepłe obuwie do połowy łydki, które nie przepuszcza wilgoci. Walonki pochodzą z Rosji. Wykonane się najczęściej z filcu, a spód powlekany jest gumą. Produkowane przez Rosjan już od XVIII wieku, stały się dopiero popularne w wieku XIX, kiedy to opracowano tańszy sposób ich wytwarzania. Wcześniej były obuwiem drogim, i niedostępnym dla wszystkich. Popularne do dziś, wytwarzane zarówno w dużych fabrykach, jak i malutkich przydomowych zakładach. Co raz częściej ozdabiane fantazyjnymi haftami i aplikacjami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *